Witam w mojej kuchni! Rozejrzyj się i wybierz coś pysznego ;)

Wspaniały i szybki sposób na tę pyszną rybę. Dzięki oliwie, pstrąg pozostaje wilgotny i delikatny, a oliwa cytrynowa, której użyłam podkręca jeszcze jej aromat. Polecam użycie oliwy z cytryną, a nie aromatyzowanej cytryną. Ja od kilku miesięcy przestawiłam się na Terra Olive i przepadłam ;) 

Tak przygotowanego pstrąga możesz podawać na przykład z delikatnym risotto z brokułami lub po prostu z grzankami, maczanymi w oliwie.

PRZYGOTOWANIE: 5 minut
MARYNOWANIE: około 1-2 godziny
PIECZENIE: 15 minut

 SKŁADNIKI:

  • pstrąg patroszony
  • sól morska świeżo mielona
  • pieprz świeżo mielony
  • odrobina soku z cytryny
  • około 1 szkl. oliwy z oliwek o smaku cytrynowym lub oliwy extra virgin (ja używam oliwy Terra Olive)
PRZYGOTOWANIE:
Rybę opłucz zimną wodą i osusz papierowym ręcznikiem.
Oprósz solą i pieprzem, skrop sokiem z cytryny. Możesz użyć pieprzu cytrynowego. Odstaw do lodówki na około 2 godziny.

Rozgrzej piekarnik do 200 stopni w trybie grzania góra-dół lub 180 z termoobiegiem.

Do naczynia żaroodpornego przełóż rybę i zalej ją oliwą cytrynową w ilości, która pokryje ją do połowy. Zamknij naczynie i wstaw do piekarnika. Duś rybę przez 10 minut, po czym odkryj i piecz przez kolejne 5 minut - możesz użyć opcji przyrumieniania na ostatnie kilka minut pieczenia.

Po wyjęciu odstaw na chwilę do ostygnięcia i podawaj w całości z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!





Ten przepis jest z nami od lat. Kiedyś korzystałysmy z Mamą z miodu z dziadkowej pasieki, a Święta nie mogły się obejść bez NASZEGO snickersa. Ja wiem, że w snickersie to raczej orzeszki ziemne niż włoskie, ale u nas jest tak, dlatego to NASZ przepis i NASZE ulubione i tradycyjne już ciasto świąteczne.


SKŁADNIKI:
(na dużą, prostokątną blaszkę ok. 29x43 cm)

CIASTO:
  • 0,5 kg (ok. 4 szkl.) mąki tortowej
  • 200 g (1 szkl.) cukru
  • 200 g masła w temperaturze pokojowej
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki mleka
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
MASA ORZECHOWA:
  • 250 orzechów włoskich łuskanych
  • 100 g (0,5) cukru
  • 120 g masła
  • 2 łyżki miodu
KREM:
  • 1,5 szkl. mleka
  • 200 g (1 szkl.) cukru 
  • laska wanilii / opcjolanie: 2 op. cukru wanilinowego
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 kostka masła
PRZYGOTOWANIE:
Ze składników na ciasto zagnieć jednolitą masę i podziel na dwie części.
Dużą blachę wyłóż papierem do pieczenia i wyłóż na niej ciasto - rozwałkuj, aby docierało do wszystkich krawędzi. Możesz rozłożyć ciasto palcami i wyrównać małym wałkiem już w formie, albo rozwałkuj je na papierze do pieczenia i wtedy przełóż do formy.
Jeśli dysponujesz dwiema blaszkami tej samej wielkości, możesz przygotować oba placki od razu, ale drugi upieczesz później, z masą orzechową. Jeśli nie - upiecz oba blaty oddzielnie.

Wstaw pierwszy z blatów do piekarnika rozgrzanego do około 180 - 200 stopni (zależnie od piekarnika) i piecz przez około 10 minut. 

Przygotuj masę orzechową:
wszystkie składniki na masę orzechową umieść w garnuszku, podgrzewaj, po rozpuszczeniu dodaj łyżkę wody i zagotuj.
Przygotuj drugi blat ciasta i wyłóż na niego masę orzechową. Piecz przez około 15 minut.

Przygotuj krem do przełożenia blatów, używając składników podanych powyżej:
Odrobinę ponad pół szklanki mleka wymieszaj z mąką ziemniaczaną i pszenną. Resztę mleka, cukier i wanilię (lub cukier wanilinowy) rozgrzej na wolnym ogniu, mieszając. Dodaj mąki rozrobione w mleku i powoli zagotuj, uważając, żeby nie przypalić. Zdejmij masę z palnika, do gorącej dodaj masło i całość wymieszaj mikserem lub rózgą na gładki krem. 

Krem wyłóż na pierwszy z upieczonych blatów ciasta, wyrównaj, odstaw do przestygnięcia. Na nim ułóż drugi blat z masą orzechową. Całość pozostaw do ostygnięcia i wstaw do lodówki, najlepiej na noc do schłodzenia. 

Smacznego!





Pyszne, wilgotne ciasto, które zawsze się udaje i, podobno, długo przechowuje - u nas nie przetrwało nigdy więcej niż 2 dni ;)
Przepisem wyjściowym był przepis z osławionego bloga mojewypieki.com (oryginalny przepis Doroty tutaj).
W mojej wersji nie ma bakalii, jak w klasycznym cieście marchewkowym, bo to ciasto piekłam na przyjęcie urodzinowe mojego synka, który nie lubi tego typu dodatków w słodkościach. Ty możesz śmiało dodać orzechy włoskie i inne bakalie. Pamiętaj jednak, żeby orzechy pokruszyć.
Ja w swoim cieście nie dodawałam zbyt dużo proszku do pieczenia, z uwagi na to, że jego smakoszami miały być głównie dzieci. Ciasto w związku z tym nie wyrosło spektakularnie, więc jeśli chcesz, dodaj nawet 3 łyżeczki proszku do pieczenia.
Krem, jaki tu proponuję jest łagodniejszy niż oryginalna wersja, ale nadal zachowuje lekko słonawą nutę, która wspaniale podkreśla aromaty przypraw w cieście. 






SKŁADNIKI:
(na formę o średnicy 20 cm)


CIASTO:
(składniki powinny być w temperaturze pokojowej)

  • 2/3 szklanki mąki tortowej 
  • 0,5 szklanki cukru
  • szczypta sody oczyszczonej (możesz dodać nawet całą łyżeczkę - ja nie lubię posmaku sody w cieście)
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika / ciastek korzennych lub mieszanki przypraw: cynamon+kardamon+mielony goździk
  • szczypta soli
  • 1/3 szklanki oleju 
  • pół szklanki tartego na grubych oczkach jabłka
  • szklanka tartej na grubych oczkach marchwi
  • 2 jajka
KREM:
  • 100 g serka śmietankowego do smarowania typu philadelphia / łaciate
  • 250 g serka mascarpone
  • 1 łyżka cukru pudru
  • opcjonalnie: kilka kostek białej czekolady do dekoracji
PRZYGOTOWANIE:
Przygotuj dwie miseczki.
Rozgrzej piekarnik do 170 stopni.
Dno formy do pieczenia o średnicy 20 cm wyłóż papierem do pieczenia.
W jednej misce wymieszaj suche składniki: mąkę, cukier, sodę, proszek do pieczenia, przyprawy, sól.
W drugiej misce wymieszaj składniki wilgotne: jajka - roztrzep, olej.
Połącz składniki z obu naczyń, dodaj starte jabłko i marchew. 
Masę przełóż do formy i wstaw do piekarnika. Piecz ciasto przez około 45 minut, sprawdzając patyczkiem - jeśli będzie suchy - ciasto można wyjąć.
Ciasto ostudź w formie, po czym wyjmij na kratkę i pozwól wystygnąć, zdejmując papier do pieczenia.

W czasie stygnięcia ciasta, przygotuj krem:
W misie miksera umieść serki i cukier puder, miksuj na niskich obrotach do uzyskania jednolitej konsystencji - nie przedłużaj miksowania, aby nie zwarzyć serka.

Ostudzone ciasto posmaruj kremem. 

Ja przygotowywałam niezbyt wyrośnięte ciasto, ale jeśli dodajesz więcej proszku do pieczenia, a Twoje ciasto wyrasta większe, możesz pokusić się o przekrojenie go i przełożenie kremem - wtedy przygotuj krem z podwójnej ilości składników.

Smacznego!


Dekoracja dużej gwiazdy wykonana przez Izabelę 
Nie przepadam za piernikami, ale przepis Doroty z mojewypieki.com jest świetny! Pierniczki są bardzo plastyczne, szybko się pieką i podobno świetnie przechowują - tego jeszcze nie zdążyłam sprawdzić :) Dzieciaki zachwycone, zwłaszcza dekoracją. 

Dodałam mniej przyprawy do piernika niż w oryginalnym przepisie, a czas pieczenia dopasowałam do swojego piekarnika. Uważajcie, aby nie przepiec swoich - inaczej ciastka będą zbyt kruche i goryczkowate.

Lukier królewski można przygotować z użyciem barwników spożywczych, mieszając w oddzielnych woreczkach do dekorowania. Końcówki woreczków odetnij tylko w niewielkim rozmiarze, aby otwór nie był zbyt duży. 

SKŁADNIKI:

PIERNICZKI
(ok. 50 sztuk)
Przepis oryginalny tutaj

  • 0,25 szkl. miodu 
  • 80 g masła
  • 0,5 szkl. cukru pudru
  • 1 jajko
  • 2,25 szkl. mąki pszennej (u mnie TYP 650)
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 płaskie łyżeczki przyprawy do ciastek korzennych (lub własna mieszanka przypraw: cynamon, goździki, kardamon, imbir, gałka muszkatołowa)
LUKIER KRÓLEWSKI:
  • 1 białko jaja (rozmiar "L"
  • ok. 1 szkl. cukru pudru
  • opcjonalnie: barwniki spożywcze
PRZYGOTOWANIE:
Miód, masło i cukier puder podgrzej w garnuszku do rozpuszczenia i odstaw do ostygnięcia.
Dodaj pozostałe składniki i wyrób ciasto. Jeśli będzie zbyt klejące - zawiń w folię spożywczą i odstaw do lodówki.
Rozgrzej piekarnik do 170 stopni z termoobiegiem. 
Blaszkę wyłóż pergaminem do pieczenia.
Na stolnicy rozwałkuj ciasto i wykrawaj dowolne kształty, przekładając je na blaszkę. Nie musisz zostawiać dużych odstępów pomiędzy ciastkami - ciasto nie rośnie zbytnio na boki.
Piecz przez około 10 minut w piekarniku nagrzanym do 170 stopni.

Po upieczeniu wyjmij pierniki i studź na kratce.
W tym czasie możesz przygotować lukier

W misie miksera ubij białko jaja z cukrem pudrem - lukier powinien mieć konsystencję gęstej śmietany, lekko ciągnący. Możesz go zagęszczać dodając więcej cukru pudru.
Lukier przełóż do narzędzia, którym lubisz dekorować - woreczka, pisaka lub strzykawki cukierniczej. 
Dekoruj ostudzone pierniczki i odkładaj na blat do zastygnięcia lukru. Po około pół godzinie lukier będzie już twardy,

Pierniczki przechowuj w szczelnie zamkniętym pojemniku.

Smacznego!



Nareszcie wypracowałam idealny przepis na muffiny w sensie ciasta! Wilgotne i świeże nawet 3 dnia od upieczenia - sprawdziłam to z premedytacją zostawiając jedną "babeczkę" na kuchennym blacie - zeschła z wierzchu, ale środek nadal był puszysty i nie szczypał w język (jak to zwykle z sodą bywa).

W tym wydaniu proponuję Wam również krem czekoladowy, którego możecie także użyć do przekładania tortu - ja tak robię, kiedy bawię się w tortowanie (efekty: tortfolio.blogspot.com)

SKŁADNIKI:
(12 muffin)

CIASTO IDEALNE:

  • 2 szklanki mąki
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta sody
  • 3/4 szklanki śmietany kremówki (opcjonalnie: maślanka naturalna/kefir/jogurt naturalny - efekt jest podobny)
  • 1/4 szklanki oleju
  • 1 jajko w rozmiarze "L" w temperaturze pokojowej
CZEKOLADOWY GANACHE:

  • 200 g czekolady ciemnej
  • 200 ml śmietany kremówki

możesz użyć czekolady mlecznej (wtedy dodaj jej około 250 g) albo białej (podwajając jej ilość)


PRZYGOTOWANIE:
Przygotuj bazę na krem: posiekaj czekoladę, rozgrzej śmietankę, ale nie zagotowuj jej, wyłącz palnik. Do gorącej śmietanki dodaj czekoladę, wymieszaj i odstaw do ostygnięcia, a następnie ostudź w lodówce. Musi być zimna, zanim ją ubijesz

Rozgrzej piekarnik do 200 stopni (grzanie góra-dół)

W jednej misce wymieszaj suche składniki: mąkę, cukier, proszek do pieczenia i szczyptę sody)
W drugiej misce wymieszaj mokre składniki: śmietankę (lub kefir/maślankę/jogurt), olej i jajko.

Do miski z mokrymi składnikami dodaj suche i wymieszaj widelcem tylko do momentu połączenia składników - ciasto ma być grudkowate, a nie gładkie - dzięki temu po upieczeniu uzyska chrupiący wierzch i puszysty środek :)

Masę nakładaj do papilotek na około 2/3 ich wysokości.

Piecz ok. 20 min (do suchego patyczka) 

Kiedy muffiny ostygną przygotuj dekorację z kremu: wyjmij ostudzony do zimna krem i ubij go mikserem na gładka masę (uważaj, aby nie zwarzyć!). Przełóż do rękawa cukierniczego z wybraną tylką i dekoruj każdą muffinę nakładając krem od środka.

Smacznego!


SKŁADNIKI:
(na około 12 muffin)
  • 2 szklanki mąki
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1/4 szklanki oleju
  • 1 jajko
  • 6-10 truskawek (wg upodobania)
PRZYGOTOWANIE:
Rozgrzej piekarnik do 200 stopni.

W jednej misce wymieszaj suche składniki: mąkę, cukier i proszek do pieczenia.
W drugiej misce wymieszaj mokre składniki: mleko, olej, jajko.

Do miski z mokrymi składnikami dodaj suche i wymieszaj widelcem tylko do momentu połączenia składników - ciasto ma być grudkowate, a nie gładkie - dzięki temu po upieczeniu uzyska chrupiący wierzch i puszysty środek :)

Truskawki pokrój na kawałki takie jak lubisz (u mnie dość duże) i dodaj do masy. Wymieszaj delikatnie.

Masę nakładaj do papilotek na około 2/3 ich wysokości.

Piecz ok. 20 min (do suchego patyczka)

Smacznego!


UWAGA! TUTAJ ZNAJDZIESZ WYPRACOWANY PRZEZE MNIE PRZEPIS NA IDEALNIE WIGLOTNE I DŁUGO UTRZYMUJĄCE ŚWIEŻOŚĆ CIASTO MUFFINKOWE

SKŁADNIKI:
(2 porcje)
  • 4 małe cukinie
  • 1 pieczarka portobello
  • 200 g mięsa mielonego wołowo - wieprzowego
  • 1/2 szklanki śmietany 18%
  • koperek do smaku
  • sól i pieprz lub ulubiona przyprawa uniwersalna np. Vegeta Natur
  • około 100 g sera żółtego - to tarkowania
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
POTRZEBUJESZ:
  • papieru lub folii do pieczenia
  • tarki do sera

PRZYGOTOWANIE:
Rozgrzej piekarnik do 200 stopni (termoobieg).
Cukinie przekrój na połówki wzdłuż i sparz wrzątkiem. Wydrąż łyżką gniazda nasienne. Posyp odrobiną soli.

Mięso usmaż na oleju. Przypraw do smaku. Pieczarkę pokrój w kostkę i dodaj do smażonego mięsa. Całość duś przez kilka minut. 
Dodaj śmietankę i podgrzewaj do zgęstnienia sosu mięsnego. Przypraw koperkiem i ewentualnie jeszcze do smaku. Na koniec, kiedy już wyłączysz palnik dodaj tarty żółty ser i wymieszaj.

Na papierze do pieczenia, na dużej blaszce układaj cukinie i napełniaj je sosem mięsnym. Całość możesz przyprószyć świeżymi ziołami.

Blaszkę wstaw do piekarnika i piecz  na środkowym poziomie przez około 20 minut.

Smacznego! 
To jest ostatnio mój ulubiony przepis na muffiny. Ciasto jest niezawodne i idealne - zawsze z chrupiącą skorupką i puszystym środkiem, świeże nawet kolejnego dnia, chociaż rzadko wytrzymują tyle czasu :)


SKŁADNIKI:
(na około 12 muffin)
  • 2 szklanki mąki
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1/4 szklanki oleju
  • 1 jajko
  • 2 łyżki pestek słonecznika
PRZYGOTOWANIE:
Rozgrzej piekarnik do 200 stopni.

W jednej misce wymieszaj suche składniki: mąkę, cukier i proszek do pieczenia.
W drugiej misce wymieszaj mokre składniki: mleko, olej, jajko.

Do miski z mokrymi składnikami dodaj suche i wymieszaj widelcem tylko do momentu połączenia składników - ciasto ma być grudkowate, a nie gładkie - dzięki temu po upieczeniu uzyska chrupiący wierzch i puszysty środek :)

Do masy dodaj łyżkę pestek słonecznika.

Masę nakładaj do papilotek i posyp wierzch każdej pestkami.

Piecz ok. 20 min.

Smacznego!

UWAGA! TUTAJ ZNAJDZIESZ WYPRACOWANY PRZEZE MNIE PRZEPIS NA IDEALNIE WIGLOTNE I DŁUGO UTRZYMUJĄCE ŚWIEŻOŚĆ CIASTO MUFFINKOWE

SKŁADNIKI:
(ok. 16 ciastek)

  • rulon ciasta francuskiego
  • marmolada do pieczenia, wieloowocowa (u mnie Jamar-u)
  • łyżka kandyzowanych skórek pomarańczy
  • kilka listków świeżej mięty
POTRZEBUJESZ:
  • papieru do pieczenia
  • szerokiej, niskiej blaszki
  • ostrego noża

PRZYGOTOWANIE:
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni z opcją termoobiegu.

Rozwiń papier na blaszce.

Rozwiń ciasto francuskie i posmaruj całą jego powierzchnię cienką warstwą marmolady, posiekaj bardzo drobno listki mięty i posyp warstwę marmolady. Posyp wszystko skórkami pomarańczy.
Ciasto zawijaj zaczynając od dłuższego boku, nie dociskając zbyt mocno, aby ciasto swobodnie wyrastało podczas pieczenia. 
Powstałą roladkę pokrój na około 1,5 -centymetrowe plastry i układaj je w około 2-centymetrowych odstępach na przygotowanej blaszce.

Wstaw do piekarnika i piecz przez około 15 minut, kontrolując stopień zarumienienia ciasteczek.
Po upieczeniu wyjmij blaszkę i pozostaw ciastka do ostygnięcia. Wykładaj do podania dopiero zimne ciasteczka.

Smacznego!
Przepis, na którego podstawie powstało to danie początkowo bardzo mnie zaintrygował. Postanowiłam wypróbować i przyznam, że widzę sporo zalet pieczenia ryby w soli. Przede wszystkim nadaje się na danie typu "last minute", bo ryby nie trzeba wcześniej marynować, aby zyskała wyraźny smak. 
Przepis oryginalny pochodzi z książki "Ryby są super", którą zaczynam uwielbiać :)
Myślę, że poza zwyczajnym-niezwyczajnym obiadem w tygodniu tak podany pstrąg z powodzeniem nada się na obiad również świąteczny. Jego atutem jest to, że ryba właściwie sama się przyrządza i nie wymaga zbyt długiego i uważnego "tańczenia" wokół niej.
Ja dodałam mniej soli niż w oryginale i mniej białka, ale ilość była wystarczająca. Użyłam własnej kompozycji ziół i przypraw.

SKŁADNIKI:
(na 2 pstrągi - 2 lub 4 porcje -zależnie od wielkości ryby)


  • 0,5 kg soli
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry
  • 3 łyżki wody
  • 3 białka jaj (rozm. "L")
  • 2 pstrągi patroszone
  • 1 cytryna
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • pieprz świeżo mielony lub cytrynowy
BĘDZIESZ POTRZEBOWAĆ:
  • moździerza
  • ręcznika papierowy
  • blaszki do pieczenia
  • papieru do pieczenia
  • trzepaczki
  • miski
PRZYGOTOWANIE:
Rozgrzej piekarnik do 200 stopni C (termoobieg). 
Lekko ubij białka.

Zioła rozetrzyj w moździerzu. Większość przesyp do miski, zostawiając odrobinę do przyprawienia cytryny. Dodaj sól i wymieszaj. Dodaj wodę i mieszaj delikatnie aż sól zacznie się zbrylać. Dodaj białka i mieszaj do ujednolicenia masy.
Pokrój cytrynę w półplasterki. Pokrój czosnek w plasterki. Wymieszaj cytrynę z czosnkiem i pozostałą odrobiną ziół. Dodaj oliwę z oliwek i pieprz.

Ryby umyj i osusz papierowym ręcznikiem do momentu aż kolejny kawałek ręcznika będzie czysty i w miarę suchy. Usuń skrzela i oczy (lub odetnij całą głowę ryby). 

Pstrąga faszeruj przygotowanymi kawałkami cytryny. 

Blaszkę do pieczenia wyłóż papierem na całej powierzchni. Na nim wyłóż centymetrową warstwę masy solnej o długości odpowiadającej długości ryby. 
Na masę wyłóż pstrągi i dokładnie przykryj drugą warstwą masy solnej. 
Wstaw blaszkę do piekarnika i piecz w 200-stopniach przez 35 - 40 minut. Większe ryby (powyżej 350 gramów) piecz przez 40 minut.

Po wyjęciu z piekarnika odłam skorupkę masy solnej (nie nadaje się ona do jedzenia). 

Podawaj z warzywami i ulubionym sosem. Polecam sosy do ryby: musztardowo - cytrynowy, cytrynowy łagodny, kaparowy.

Smacznego!




Oj, pyszny sobie tort upiekłam na 29 urodziny! Jestem wielką fanką bezów w każdej postaci, więc i tort musiał być bezowy. Czerwiec to miesiąc, w którym królują truskawki, zatem dodatek do tortu był oczywisty. 
Sposobem na udaną bezę jest czas - długo, w niewielkiej temperaturze. Duże znaczenie, choć nadal nie wiem dlaczego, jak pisałam już w przypadku Pavlovej z bananami, ma obrysowanie na papierze do pieczenia miejsca na bezę. 
SKŁADNIKI:
(20 cm + 15 cm)


  • 8 białek (z dużych jajek  - "L")
  • 500 g cukru pudru
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki octu (jabłkowy, winny, ryżowy)
  • 250 g serka mascarpone cukier puder do osłodzenia (u mnie 3 łyżki - nie lubię zbyt słodkiego serka)
  • świeże truskawki (lub inne owoce) 100-200 gramów - wg upodobania
PRZYGOTOWANIE:
Rozgrzej piekarnik do 120 stopni.
Blaszkę wyściel papierem do pieczenia i odrysuj na nim kręgi odpowiadające piętrom tortu: 20 i 15 cm.

Umyj i odstaw do ocieknięcia świeże truskawki.

Ubij białka na sztywną pianę. 
Porcjami, łyżką dodawaj cukier puder, bardzo powoli. Dopiero, kiedy idealnie wymieszasz każdą porcję cukru z jajkami, dodawaj kolejną. Po dodaniu całej ilości cukru (jeśli dasz mniej, beza może nie wyjść taka, jak powinna), dodaj mąką ziemniaczaną i ubijaj całość przez około 3 minuty. Dodaj ocet i ubijaj jeszcze przez minutę.

Wyłóż masę dużą łyżką na odrysowane miejsca na papierze. Delikatnie uformuj (nie za długo, aby beza nie straciła swojej puszystości).

Wstaw bezę do piekarnika i po 30 minutach zmniejsz temperaturę do 100 stopni. Susz w tej temperaturze przez 2-3 godziny.



Serek mascarpone wymieszaj z niewielką ilością cukru. 

 Świeże truskawki pokrój na połówki lub jeszcze mniejsze kawałeczki.

Na większą bezę wyłóż serek zmieszany z cukrem (około 2/3 ilości), kilka drobniejszych truskawek i na wierzch mniejszą bezę. Na wierzch mniejszej bezy wyłóż resztę osłodzonego serka i udekoruj truskawkami. 

Smacznego!

Przyznam, że za poszukiwanie przepisu na zapiekane szparagi zabrałam się z lenistwa. Chciałam szybko (w miarę możliwości) i pysznie przygotować to warzywko. Trafiłam na stronę zwegowani.pl i wypróbowałam ich pomysł. Spośród wielu opcji na zapiekanie szparagów ten przyciągnął mnie właśnie szybkością przygotowania - szparagi przygotowane wg tego przepisu nie wymagały wcześniejszego gotowania.


Użyłam zielonych. Z białymi nie mam żadnego doświadczenia.
Muszę Wam szczerze polecić taką formę przygotowania szparagów. Są kruche i idealnie dosmaczone, a z sosem jajecznym - po prostu poezja :)

Składniki:
(2 porcje)
  • 500 g zielonych szparagów
  • ser żółty - 4 łyżki tartego na grubych oczkach
  • pieprz świeżo mielony
  • oliwa z oliwek

Przygotowanie:
Rozgrzej piekarnik do 200 stopni.

Oczyść szparagi z twardych łusek, odetnij (lub odłam) zdrewniałe końcówki.
Do naczynia żaroodpornego nalej oliwę w takiej ilości, aby wszystkie ułożone poziomo szparagi były w niej zanurzone do połowy. Ułóż je najlepiej w jednej warstwie, oprósz świeżo mielonym pieprzem i posyp serem.

Wstaw do piekarnika i zapiekaj przez 10 minut.
Podawaj z ulubionym sosem (polecam jajeczny) i grzankami.

Smacznego!
Pewnego dnia, Mąż wrócił z pracy podekscytowany batonami domowego wypieku, jakimi poczęstował go kolega. Okazało się, że korzystał z mojej ulubionej strony ze słodkościami: www.mojewypieki.com. Jak na dobrą żonę i mamę przystało zaraz zabrałam się do przygotowania samodzielnie takich batonów swojemu Mężowi i Córce. 

Oryginalny przepis nieco zmodyfikowałam, bo nie byłam pewna czy 2-latka poradzi sobie z pogryzieniem przypieczonych fistaszków. Poza tym w oryginalnym przepisie, pani Dorota używa mniejszej ilości mleka skondensowanego, niż dostępne są u nas. Aby zniwelować jego nadmiar dodałam do mieszanki więcej pestek i nieco otrębów żytnich. Dzięki temu są lekkostrawne, co przy moich ostatnich ciążowych dolegliwościach okazało się błogosławieństwem :)
Zmieniłam też nieco czas pieczenia, bo mój piekarnik dość szybko i mocno się rozgrzewa (w oryginale pieczenie trwa ok. 1 godzinę).

Polecam! I małym, i dużym, i tym na diecie, i tym w dwupaku :) Również jako ciekawy pomysł na wspólne pieczenie z maluchem.

Składniki
(16 batonów)
  • 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego (500 g)
  • 250 g płatków owsianych (nie błyskawicznych)
  • ok. 170 g mieszanki pestek (u mnie dynia i słonecznik)
  • 100 g suszonej żurawiny
  • 4 łyżki otrębów (u mnie żytnich)


Przygotowanie:
Rozgrzej piekarnik do 130 stopni.

Mleko lekko(!) podgrzej w garnuszku. 
W dużej misce wymieszaj wszystkie suche składniki.

Formę o wymiarach 23x33 cm wyłóż papierem do pieczenia.

Do suchej mieszanki dodaj mleko i wymieszaj wszystko dokładnie.
Wyłóż masę na formę i wyrównaj nie dociskając masy, bo podczas pieczenia batony mogą zrobić się zbyt twarde.

Piecz w 130 stopniach przez 40 minut (do godziny), kontrolując czas, aby mieszanka nie była zbyt twarda (stwardnieje jeszcze po wyjęciu i ostygnięciu).
Po wyjęciu formy z piekarnika odczekaj 15 minut i pokrój masę na ok. 16 batonów. Odkładaj je na papier śniadaniowy lub papier do pieczenia i odstaw do ostygnięcia.

Batony przechowywane w suchym miejscu (u mnie w pojemniku, w szafce) zachowują świeżość przez wiele dni. 

Smacznego!


Przepis oparty na "Zapiekanych filetach z dorsza" z książki "Kuchnia Polska Hanny Szymanderskiej", dopasowany do mojej lodówki i upodobań :)


Składniki:
(2-3 porcje)

  • 3 duże filety z dorsza
  • 1 pomidor
  • 1/2 papryki
  • 1/2 szkl. gęstego jogurtu naturalnego 
  • 2 łyżki zielonych oliwek
  • 3 łyżki siekanego koperku
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • łyżka masła
  • szczypta cukru
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie:
Oczyszczone i umyte filety posyp solą i ostaw do lodówki. 
W tym czasie sparz pomidora, obierz go ze skórki i pokrój w grubą kostkę.
Paprykę pokrój w cienkie paski.
Oliwki pokrój na ćwiartki.

Rozgrzej piekarnik do 200 stopni.

W rondelku rozpuść masło, dodaj warzywa, posyp solą i pieprzem i duś przez chwilę. 

Na patelni rozgrzej olej i smaż na nim filety na złoty kolor. 

Jogurt wymieszaj z ziołami i przyprawami, dodaj odrobinę cukru. 

Naczynie żaroodporne wysmaruj masłem i wyłóż na nim filety. Na nie wyłóż duszone warzywa i całość polej jogurtowym sosem.

Wstaw na chwilę do piekarnika i zapiekaj całość przez ok. 10 minut.

Smacznego!
Przepis pochodzi z książeczki "Przysmaki z czekolady", nieco zmodyfikowany.

Składniki:
(ok. 4 porcji)

  • 100 g miękkiego masła
  • 100 g drobnego cukru
  • 1 żółtko
  • 225 g mąki pszennej (+ odrobina do podsypywania)
  • 2 łyżki mleka
  • 100 g ciemnej czekolady (rozdrobnionej)
  • 2 łyżki soku pomarańczowego
Przygotowanie:
Rozgrzej piekarnik do 200 stopni.
Przygotuj dwie blachy wyłożone pergaminem lub posmarowane masłem.

Masło przełóż do dużej miski i dodaj cukier (odsypując 1 łyżkę na później). Ucieraj na gładką, białą masę.
Dodaj żółtko, ubij i wsyp mąkę. Wymieszaj dokładnie.
Wlej mleko.

Stolnicę lub blat posyp mąką. Przełóż ciasto i rozwałkuj.
Za pomocą foremki (u mnie choinka) wytnij maksymalną możliwą ilość ciastek.

Ciastka wyłóż na blachy w dużych ostępach (urosną!).
Możesz posypać je resztą cukru.
Piecz 15 minut, aż się przyrumienią.

Wyjmij blachy i ostudź ciastka.

W rondelku, w kąpieli wodnej rozpuść czekoladę i dodać sok.
Dekoruj czekoladą ostudzone ciasteczka.

Smacznego!


Pomysł na takie połączenie smaków znalazłam na blogu: malacukierenka.pl. Zmodyfikowałam go jednak odrobinę, bo kiedy zaczęłam mieszać składniki okazało się, że nie mam mąki ziemniaczanej :/ Brak zapału do biegania do sklepu zwalam na swoje kiepskie samopoczucie, ale opłaciło się. Mąkę ziemniaczaną zastąpiłam budyniem w proszku. W końcu tam sporo skrobi :) Niechcący wyszło super aromatycznie!

Takie muffiny z jogurtem są zdecydowanie smaczniejsze od tradycyjnych. Są dużo delikatniejsze.

SKŁADNIKI:
(12 sztuk)
  • 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 1/3 szklanki budyniu śmietankowego w proszku
  • 0,5 szkl. cukru
  • garść jagód
  • szczypta soli
  • 1/3 szklanki oleju
  • 3 łyżki gęstego jogurtu naturalnego
  • 2 garści posiekanych orzechów włoskich
  • pół łyżeczki sody
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 jajko



PRZYGOTOWANIE:
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni.

W jednej misce wymieszaj suche składniki: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę, sól, budyń, część orzechów (pozostaw trochę do posypania na wierzchu).
W drugiej misce wymieszaj mokre składniki: jogurt, olej, jajko.

Do miski z mokrymi składnikami dodaj suche i wymieszaj niezbyt dokładnie łyżką. Dodaj jagody i zamieszaj delikatnie.

Masę nalewaj do foremki - do 3/4 głębokości dołeczków. Wierzchy muffinek obsyp pokruszonymi orzechami.

Piecz ok. 15 - 20 min w temp. 180 stopni z termoobiegiem.

Smacznego!


UWAGA! TUTAJ ZNAJDZIESZ WYPRACOWANY PRZEZE MNIE PRZEPIS NA IDEALNIE WIGLOTNE I DŁUGO UTRZYMUJĄCE ŚWIEŻOŚĆ CIASTO MUFFINKOWE
Nieco inna wersja cukinii z suszonymi pomidorami. Nadaje się również na grilla.

Składniki:
(2 porcje)
  • 3 większe cukinie
  • ok. 100 g sera żółtego
  • szklanka soku pomidorowego
  • garść świeżego groszku 
  • czosnek niedźwiedzi
  • 250 g mięsa mielonego wieprzowo - wołowego
  • kilka liści lubczyku
Przygotowanie:
Rozgrzej piekarnik do 200 stopni (z termoobiegiem wystarczy 180).
Cukinie przekrój na połówki wzdłuż i sparz wrzątkiem. Wydrąż łyżką pestki.

Mięso usmaż na oleju, przypraw do smaku i dodaj czosnek niedźwiedzi. Zalej sokiem pomidorowym. Dodaj groszek. Podgrzewaj na dużym ogniu do zredukowania sosu. Odstaw do ostygnięcia.

Ser żółty zetrzyj na tarce o dużych oczkach i wymieszaj z sosem mięsnym.
Farszem napełniaj wydrążone cukinie.

Zapiekaj przez 15-20 minut.

Podawaj z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!
Ten deser "chodził" za mną od dawna. Chrupiąca z zewnątrz, puszysta, piankowa w środku... Uwielbiam bezy w każdej postaci i nareszcie nauczyłam się je robić sama! Sekretem jest czas - długo, w niewielkiej temperaturze (max 100 stopni). 
Inna sztuczka to obrysowanie na papierze do pieczenia okręgu, w którym ma się mieścić beza. Nie wiem dokładnie na czym ma polegać ta sztuczka, ale bez odrysowania żadna beza mi nie wyszła :/ 


Proporcje na tę bezę zaczerpnęłam z bloga kwestia smaku, ale ja użyłam cukru pudru.

SKŁADNIKI
(średnica ok. 20 cm)
  • 4 białka (z jajek "L")
  • 250 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka octu ryżowego (winny też może być)
  • 1 banan
  • 100 ml śmietany kremówki + cukier do osłodzenia
  • odrobina pokruszonej, gorzkiej czekolady
  • sok z limonki lub cytryny

PRZYGOTOWANIE:
Rozgrzej piekarnik do 120 stopni.
Blaszkę wyściel papierem do pieczenia i odrysuj na nim krąg (ok. 20 cm). 

Ubij białka na sztywną pianę. 
Porcjami, łyżką dodawaj cukier puder, bardzo powoli. Dopiero, kiedy idealnie wymieszasz każdą porcję cukru z jajkami, dodawaj kolejną. Po dodaniu całej ilości cukru (jeśli dasz mniej, beza może nie wyjść taka, jak powinna), dodaj mąką ziemniaczaną i ubijaj całość przez około 3 minuty. Dodaj ocet i ubijaj jeszcze przez minutę.

Wyłóż masę dużą łyżką na odrysowane miejsce na papierze. Delikatnie uformuj (nie za długo, aby beza nie straciła swojej puszystości). 

Wstaw bezę do piekarnika i po 30 minutach zmniejsz temperaturę do 100 stopni. Susz w tej temperaturze przez 2-3 godziny.

Ubij śmietanę z niewielką ilością cukru. 
Banana pokrój w plastry i skrop sokiem z limonki lub cytryny.

Śmietaną polej środek bezy, na nią układaj plastry banana i posyp całość gorzką czekoladą.

Smacznego!



Ten tort stanowił spore wyzwanie. 2 piętra i zjadliwy Monster Truck. Od Mamy Jubilata otrzymałam przykładowe zdjęcie i mój tort został oparty na pomyśle wybranym przez Panią J. 
Kilka wieczorów i oto efekt:


Mam nadzieję, ze Franek był zadowolony :)

Ciacho zaimprowizowane. Spore zapasy musu jabłkowego od Teściowej i wielka chęć na szarlotkę skusiła mnie do skorzystania z jednego z przepisów p. Doroty z mojewypieki.com. Skorzystałam z porad na przygotowanie kruchego ciasta. Mus jabłkowy, już z własnej inwencji, postanowiłam zagęścić kaszą manną, aby nie spłynął z ciasta. 
W efekcie powstała ciekawa szarlotka o trzech konsystencjach: kruche ciasto, gęsta masa jabłkowa i delikatna piana z białek.

Składniki:
(tortownica o średnicy 18 cm)
  • ok. 300 ml musu jabłkowego słodzonego
  • kasza manna do zagęszczenia musu (ok. 0,5 szklanki)
  • 3 białka
  • 5 łyżek cukru pudru

SPÓD:
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 3 żółtka
  • 70 g masła
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
Przygotowanie:
Mus jabłkowy wymieszaj z kaszą manną o odstaw.

Ze składników wymienionych na przygotowanie spodu zagnieć ciasto i odstaw do lodówki na 1-2 godziny. 

Rozgrzej piekarnik do 170 stopni.

Tortownicę (18 cm) wyłóż papierem do pieczenia. Ciasto rozgnieć na spodzie i ponakłuwaj widelcem.
Piecz spód przez około 15 minut.

Białka ubij na sztywną pianę. Łyżką dodawaj cukier, nie przerywając ubijania. 

Na upieczone kruche ciasto wyłóż masę jabłkową i posmaruj pianą z białek. 

Całość piecz do lekkiego zrumienienia piany (około 20 minut) w 170 stopniach.

Smacznego!