Witam w mojej kuchni! Rozejrzyj się i wybierz coś pysznego ;)

Wspaniały i szybki sposób na tę pyszną rybę. Dzięki oliwie, pstrąg pozostaje wilgotny i delikatny, a oliwa cytrynowa, której użyłam podkręca jeszcze jej aromat. Polecam użycie oliwy z cytryną, a nie aromatyzowanej cytryną. Ja od kilku miesięcy przestawiłam się na Terra Olive i przepadłam ;) 

Tak przygotowanego pstrąga możesz podawać na przykład z delikatnym risotto z brokułami lub po prostu z grzankami, maczanymi w oliwie.

PRZYGOTOWANIE: 5 minut
MARYNOWANIE: około 1-2 godziny
PIECZENIE: 15 minut

 SKŁADNIKI:

  • pstrąg patroszony
  • sól morska świeżo mielona
  • pieprz świeżo mielony
  • odrobina soku z cytryny
  • około 1 szkl. oliwy z oliwek o smaku cytrynowym lub oliwy extra virgin (ja używam oliwy Terra Olive)
PRZYGOTOWANIE:
Rybę opłucz zimną wodą i osusz papierowym ręcznikiem.
Oprósz solą i pieprzem, skrop sokiem z cytryny. Możesz użyć pieprzu cytrynowego. Odstaw do lodówki na około 2 godziny.

Rozgrzej piekarnik do 200 stopni w trybie grzania góra-dół lub 180 z termoobiegiem.

Do naczynia żaroodpornego przełóż rybę i zalej ją oliwą cytrynową w ilości, która pokryje ją do połowy. Zamknij naczynie i wstaw do piekarnika. Duś rybę przez 10 minut, po czym odkryj i piecz przez kolejne 5 minut - możesz użyć opcji przyrumieniania na ostatnie kilka minut pieczenia.

Po wyjęciu odstaw na chwilę do ostygnięcia i podawaj w całości z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!




Dzielę się z Wami przepisem na pyszne risotto, które ostatnio jest świetnym sposobem na przemycenie wartości odżywczych mojemu małemu niejadkowi. Ryż dusi się w wywarze, a nieświadomy wybredny maluch tym sposobem wchłania też co nieco z warzyw :) Za sprawą dodatku oliwy nie uniknie też osławionych nie bez powodu wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (choć akurat oliwy moja 5-latka pochłania nawet łyżką).

Przy okazji opracowania tego przepisu pokuszę się też o tzw. lokowanie produktu, którym jest jedna ze smakowych oliw marki Terra Olive. Cała nasza rodzina zakochana jest w tych oliwach i każdy ma swoją kompozycję smakową. 

W tym przepisie wykorzystałam oliwę truflową, ale myślę, że sprawdzi się tu też czosnkowa czy zioła prowansalskie

PRZYGOTOWANIE: ok. 10 minut
GOTOWANIE: 25 minut

SKŁADNIKI:
(na 4 porcje)

  • oliwa z oliwek - min. 2 łyżki
  • 3 łyżki masła lub oleju kokosowego
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 320 g ryżu do risotto
  • 1 l bulionu warzywnego
  • pół szklanki różyczek brokuła
  • 4 nieduże pieczarki
PRZYGOTOWANIE:
Pieczarki pokrój w drobną kostkę.
Cebulę i czosnek pokrój w drobną kostkę.
Brokuła podziel na drobne różyczki.

Na patelni rozgrzej masło z dodatkiem oliwy i zeszklij na niej cebulę i czosnek. Dodaj pieczarki i brokuły. Całość smaż kilka minut razem. 

Dodaj ryż i smaż przez chwilę wymieszane z brokułami i pieczarkami. 
Wlej bulion.

Gotuj risotto na małym ogniu, mieszając co jakiś czas do momentu wchłonięcia bulionu przez ryż - trwa to około 15-20 minut. 

Podawaj ciepłe, możesz posypać parmezanem i świeżą bazylią.

Świetny do datek do dań z ryb lub jako samodzielne danie.

Smacznego!


Pyszny i prosty w przygotowaniu karp świąteczny. Mała wariacja na temat karpia smażonego, nie przekombinowana jednak, a wykwintna.
Inspiracją był przepis z książki kucharskiej, którą znalazłam u Edyty (nie pamiętam jednak tytułu, autorem był Karol Okrasa)



SKŁADNIKI:
(na 4 porcje)

  • 800 g płatów karpia
  • 70 g płatków migdałów
  • 1 jajko
  • 50 ml oliwy z oliwek (ja użyłam cytrynowej Terra Olive, dla podkręcenia smaku) - zamiast oliwy można smażyć klasycznie - na maśle klarowanym
  • pieprz świeżo mielony
  • sól 
  • mąka - 2-3 łyżki
PRZYGOTOWANIE:
Jeżeli wolisz, filetuj płaty karpia, możesz również zostawić z ośćmi. Rybę podziel na porcje i dopraw solą i pieprzem od strony mięsa.
Jajko roztrzep z odrobiną soli.
Na drugim talerzu wysyp mąkę, w trzecim płatki migdałów.
Rozgrzej lekko tłuszcz, a rybę panieruj od strony mięsa w jajku, mące i migdałach. Smaż z obu storn na złoty kolor, rozpoczynając od strony mięsa - skórą do góry. 
Usmażone płaty ryby odkładaj na ręcznik papierowy do odsączenia tłuszczu. Możesz ułożyć na blaszce wyścielonej papierem do pieczenia i odstawić do rozgrzanego piekarnika do czasu podania.





Kolejna próba przemycenia wybrednemu dziecku czegoś wartościowego. Starsze zjadło pół kotlecika, maluch pożarł dwa :) My rozsmakowaliśmy się w takim zaimprowizowanym obiadku. Szczerze polecam.
Można użyć miąższu z cukinii pozostałym po faszerowaniu z poprzedniego obiadu.

SKŁADNIKI:
  • 1,5 szkl. kaszy jaglanej
  • 2 małe cukinie lub sam miąższ
  • mozzarella 250 g
  • jajko
  • pół szklanki pomidorów suszonych z zalewy
  • kilka liści świeżej bazylii
  • sól
  • 2 łyżki mąki pszennej lub kukurydzianej (z kukurydzianą będą bardziej chrupiące)
  • masło klarowane do smażenia lub olej rzepakowy
PRZYGOTOWANIE:
Zagotuj lekko osoloną wodę. Kaszę opłucz zimną wodą i przełóż do wrzątku. Gotuj wolno pod przykryciem przez około 20 minut. Po tym czasie odsącz.
Cukinię pokrój w tym czasie w drobną kostkę (możesz zetrzeć cukinię na tarce, jeśli wolisz gładszą konsystencję), posyp solą (lub słoną przyprawą np. Vegeta Natur itp.), odstaw na kilka minut i odsącz.
Do miseczki zetrzyj na tarce o grubych oczkach mozzarellę.
Pomidorki pokrój w kostkę i dodaj do sera.
Połącz wszystkie składniki: ser z pomidorkami, cukinię, ugotowaną kaszę. Dodaj jajko, dopraw do smaku. Dodaj posiekaną bazylię. Zagęść mąką do uzyskania takiej konsystencji, która pozwoli formować płaskie kotleciki.

Rozgrzej tłuszcz i smaż kotleciki po kilka minut z każdej strony.

Możesz podawać z ulubionym sosem lub samodzielnie. Ciekawy dodatek do duszonych mięs z sosami.

Smacznego!






Na idealny wg mnie przepis na ciasto pizzy trafiłam na blogu zajadam.pl. Drożdże instant zastąpiłam świeżymi w odpowiedniej proporcji. Dzielę się z Wami i zachęcam do odwiedzenia źródłowej strony, gdzie znajdziecie liczne cenne wskazówki jak zabrać się i jak prawidłowo upiec ciasto do pizzy. W tym przepisie proponuję taki zestaw składników, jaki wybrałam w dniu, kiedy piekłam pizzę. Oczywiście kwestia doboru składników pozostaje dowolna. 

SKŁADNIKI:


(2 pizze o średnicy 25 cm)
-CIASTO

  • 25 g świeżych drożdży
  • 1 szklanka letniej wody
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 4 łyżki oliwy
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka cukru

-SOS POMIDOROWY

  • pół słoiczka pomidorów z puszki, krojonych
  • 2 łyżki oliwy
  • szczypta soli
  • świeża bazylia
PRZYKŁADOWE SKŁADNIKI:
  • 100 g żółtego, tłustego sera - startego na tarce o grubych oczkach
  • kilka plastrów szynki lub wędliny drobiowej
  • kukurydza
  • kilka plastrów cebuli
  • świeża rukola - do ułożenia po upieczeniu


POTRZEBUJESZ:

  • blaszek do pieczenia pizzy lub dna od tortownic 25 cm
  • kubka
  • dużej miski


PRZYGOTOWANIE:
Używając świeżych drożdży należy zacząć od przygotowania rozczynu. Z odmierzonych już do całego ciasta ilości składników odejmij tę ilość, którą wykorzystasz na rozczyn. Do kubeczka wsyp rozkruszone w palcach drożdże (25g), dodaj łyżeczkę cukru, łyżkę mąki i pół szklanki letniej wody. Całość wymieszaj energicznie i pozostawiając w kubku, wstaw do miski. Przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce - na grzejnik lub obok rozgrzewającego się piekarnika, albo wstaw do miski z bardzo ciepłą wodą.
Po 20-30 minutach rozczyn powinien być gotowy - poznasz to po zdecydowanie zwiększonej objętości płynu i sporej pianie na wierzchu. Piana może wyciekać - stąd konieczna jest miseczka :)

Rozczyn dodaj do pozostałej mąki wymieszanej z oliwą i solą. Wymieszaj. Dodawaj stopniowo wodę i wymieszaj ręką. Wyrabiaj ciasto aż powstania jednolita kula. Jeśli ciasto nadal mocno klei się do palców - dodaj odrobinę mąki i wyrabiaj dalej. Uformuj dwie kule, włóż do miski i przykryj ściereczką. Odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia ciasta na około 20 minut.

W tym momencie spokojnie możesz przygotować ulubione składniki do pizzy. Pamiętaj, aby nie przesadzić z ich ilością - mniej znaczy więcej w przypadku pizzy ;)

Przygotuj sos: wymieszaj pomidory z ziołami i oliwą i przypraw do smaku lekko solą.

Rozgrzej też piekarnik do maksymalnej temperatury i przygotuj blaszki - posmaruj je odrobiną oliwy.

Wyrośnięte ciasto rozgnieć ręką na placki, ułóż na blaszkach i rozciągaj palcami do uzyskania równego placka.

Na ciasto wykładaj sos i składniki.

Pizze wstaw do rozgrzanego do maksymalnej temp. piekarnika na spód bez żadnej blaszki i piecz przez około 7-8 minut - jeśli wcześniej zauważysz, że krawędzie się rumienią to oznacza koniec pieczenia. Niezawodnym sposobem na potwierdzenie czy pizza jest upieczona jest sprawdzenie jej spodu - lekko przyrumieniony, przyzłocony oznacza gotową pizzę.

Smacznego!





Pyszne kotleciki z kaszy jaglanej. Moja próba przemycenia czegoś wartościowego wybrednej córce, która nie znosi nowości. Niestety nawet kotlecik w kształcie serduszka jej nie przekonał, ale za to młodszy brat i my rozsmakowaliśmy się w tych kotlecikach. Inspiracją był przepis z książki "Mama, Tata, patelnia i ja". Polecam

SKŁADNIKI:
(dla 3 osób)

  • 350 g cukinii
  • 100 g kaszy jaglanej
  • łyżeczka curry
  • por - około 10-centymetrowy kawałek
  • 2 łyżki oliwy
  • ząbek czosnku
  • jajko
  • łyżka świeżego lubczyku
  • łyżeczka koperku
  • 2 łyżki tartego sera żółtego (u mnie podlaski, idealna będzie mozzarella)
  • masło klarowane do smażenia


PRZYGOTOWANIE:
Opłucz kaszę w zimnej wodzie.
Zagotuj 1,5 szkl. wody z curry. Dodaj kaszę i gotuj pod przykryciem na małym ogniu do momentu wchłonięcia całej wody.

Cukinię zetrzyj na tarce i posól. Kiedy wypuści sok odciśnij ją przez sitko.

Pora pokrój w drobną kostkę i podsmaż go na maśle. Posiekaj czosnek - lub wyciśnij jeśli wolisz - i dodaj go do smażenia.
Dodaj cukinię i ugotowaną kaszę i zioła. Dopraw do smaku.
Patelnię zdejmij z palnika, dodaj jako, wymieszaj i dodaj starty ser żółty. Całość dokładnie wymieszaj i wstaw do lodówki na kilka minut, aby lekko stężała.

Rozgrzej masło na patelni, formuj kotleciki i smaż po kilka minut na każdej ze stron.

Podawaj samodzielnie, ciepłe lub ostudzone. Świetnie sprawdzą się też jako burgery w bułce.

Smacznego!

SKŁADNIKI:
(2 porcje)
  • 4 małe cukinie
  • 1 pieczarka portobello
  • 200 g mięsa mielonego wołowo - wieprzowego
  • 1/2 szklanki śmietany 18%
  • koperek do smaku
  • sól i pieprz lub ulubiona przyprawa uniwersalna np. Vegeta Natur
  • około 100 g sera żółtego - to tarkowania
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
POTRZEBUJESZ:
  • papieru lub folii do pieczenia
  • tarki do sera

PRZYGOTOWANIE:
Rozgrzej piekarnik do 200 stopni (termoobieg).
Cukinie przekrój na połówki wzdłuż i sparz wrzątkiem. Wydrąż łyżką gniazda nasienne. Posyp odrobiną soli.

Mięso usmaż na oleju. Przypraw do smaku. Pieczarkę pokrój w kostkę i dodaj do smażonego mięsa. Całość duś przez kilka minut. 
Dodaj śmietankę i podgrzewaj do zgęstnienia sosu mięsnego. Przypraw koperkiem i ewentualnie jeszcze do smaku. Na koniec, kiedy już wyłączysz palnik dodaj tarty żółty ser i wymieszaj.

Na papierze do pieczenia, na dużej blaszce układaj cukinie i napełniaj je sosem mięsnym. Całość możesz przyprószyć świeżymi ziołami.

Blaszkę wstaw do piekarnika i piecz  na środkowym poziomie przez około 20 minut.

Smacznego! 

Do przygotowania tego ekspresowego obiadu wykorzystałam same "gotowce". Wędzony kurczak, placki tortilli, sos meksykański Jamar, który dostałam w prezencie. Szybki, awaryjny i bardzo smaczny obiad. Sos nie jest pikantny, ale bardzo wyrazisty, skład zadowalający, a dodatek wędzonego kurczaka wspaniale wzbogaca i dodaje charakterku ;)

SKŁADNIKI:
(na 2 porcje - 4 tortille)

  • 100 g tłustego sera żółtego
  • 4 placki tortilli
  • 0,5 słoiczka sosu meksykańskiego Jamar-u
  • około 1 szklanki pokrojonego w paski mięsa wędzonego kurczaka
PRZYGOTOWANIE:
Ser zetrzyj na tarce i posyp nim każdy placek na środku.
Mięso usmaż na złoto i dodaj sos. Całość podgrzej i ciepłe wykładaj na środek placka z tartym serem. Zawijaj w ruloniki lub koperty. 
Rozgrzej czystą patelnię i ułóż na niej zawinięte tortille. Całość podgrzewaj na złoto na suchej patelni.

Smacznego!
Zainteresował mnie ten przepis niemal od pierwszego przeczytania. Pochodzi z książki "Ryby są super". Polecam Wam jako alternatywę dla tradycyjnego karpia. Śmiało mogę również polecić te klopsiki tym, którzy fanami tej ryby nie są. Smak ryby jest ciekawie skomponowany z suszonymi owocami, a kasza nadaje ciekawej konsystencji - jest co ugryźć :) Ja nieco tu namieszałam, użyłam innych przypraw i zamiast zmielonej ryby postanowiłam karpia posiekać jak na tatar. Całość zagęściłam jeszcze dodatkowo kaszą manną (można użyć bułki tartej).

SKŁADNIKI:
(około 12 klopsików)

  • 0,5 kg płatów karpia
  • 50 g suszonych śliwek
  • 50 g suszonej żurawiny
  • 100 g kaszy jęczmiennej
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 jajko
  • 2 łyżki kaszy manny
  • łyżeczka ziaren kolendry (lub pół pęczka świeżej)
  • olej do smażenia
  • sól
PRZYGOTOWANIE:
Kaszę jęczmienną ugotuj w lekko osolonej wodzie, osącz i odstaw do ostygnięcia.
Płaty karpia oczyść i osusz papierowym ręcznikiem do momentu aż będzie on czysty (nie będzie barwił się krwią ryby - dzięki temu maksymalnie ograniczysz specyficzny posmak karpia). 
Posiekaj go na drobną kostkę i przełóż do miseczki.

Śliwki i żurawinę posiekaj na drobną kostkę.
Czosnek rozetrzyj lub posiekaj. 

Wszystkie składniki połącz ze sobą, dodaj całe jajko i wymieszaj. 
Ziarna kolendry utrzyj w moździerzu i dodaj do masy. Przypraw do smaku odrobiną soli.

Masę, jeśli jest zbyt rzadka (powinna przypominać masę na kotlety mielone) zagęść kaszą manną. 

Rozgrzej olej na głębokiej patelni i smaż klopsiki na wolnym ogniu. Po smażeniu mogą pozostać w środku surowe, bo przed podaniem należy klopsiki chwilę podpiec w piekarniku.

Przełóż klopsiki do naczynia żaroodpornego i podpiecz przed podaniem w piekarniku nagrzanym do 180 stopni z termoobiegiem, przez 5 minut (max).

Podawaj z sosami do ryby.

Smacznego!


Przepis powstał spontanicznie - sporo resztek z karpia i moja niechęć do marnowania czegokolwiek również w kuchni spowodowały, że na jutrzejszej wigilii po raz pierwszy zagości u nas zupa rybna. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Podpierałam się przepisem z książki "Ryby są super".

Mąż zaproponował podanie zupy z oliwkami lub kaparami.

Wypróbujcie koniecznie!

SKŁADNIKI:


(4-5 PORCJI)

  • 2 czerwone cebule
  • 1 marchewka (ok. 15 cm długości)
  • 1 por (ok. 15 cm długości)
  • oliwa z oliwek
  • ok. 500 g resztek po karpiu, dokładnie wymytych - ości z mięsem bez głowy, skóry i płetw
  • 2 łyżki masła
  • 1 łyżka zmielonej słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka curry
  • 3 ząbki czosnku
  • 100 ml białego wytrawnego wina
  • 250 g pomidorów krojonych (z kartonika lub z puszki)
  • 1,6 l zimnej wody
  • sól
  • pieprz grubo zmielony
  • opcjonalnie: przyprawa warzywna np. Vegeta natur
PRZYGOTOWANIE:
Cebulę pokrój w kostkę i smaż na rozgrzanej oliwie. 
Marchewkę i pora pokrój w plasterki i dodaj do cebulki. Wszystko chwilę razem podsmażaj na wolnym ogniu. Przełóż do dużego garnka (ok. 5 l)
Na tej samej patelni podsmaż resztki z karpia i przełóż je do podsmażonych warzyw w garnku.

Czosnek pokrój w plasterki. Rozgrzej masło na tej samej patelni i smaż czosnek. Po chwili dodaj przyprawy (paprykę, imbir, curry). Całość zalej winem i szybko zagotuj. 
Dodaj pomidory i chwilkę gotuj na dużym ogniu (około 2 minuty). 

Całość przelej do garnka z warzywami i rybą, wymieszaj i zalej wodą. Gotuj na wolnym ogniu przez godzinę.

Zupę możesz zmiksować blenderem na gładką masę, po czym przetrzeć przez sito, albo odcedzić i podawać klarowną z oliwkami lub kaparami.

Smacznego!
Przepis, na którego podstawie powstało to danie początkowo bardzo mnie zaintrygował. Postanowiłam wypróbować i przyznam, że widzę sporo zalet pieczenia ryby w soli. Przede wszystkim nadaje się na danie typu "last minute", bo ryby nie trzeba wcześniej marynować, aby zyskała wyraźny smak. 
Przepis oryginalny pochodzi z książki "Ryby są super", którą zaczynam uwielbiać :)
Myślę, że poza zwyczajnym-niezwyczajnym obiadem w tygodniu tak podany pstrąg z powodzeniem nada się na obiad również świąteczny. Jego atutem jest to, że ryba właściwie sama się przyrządza i nie wymaga zbyt długiego i uważnego "tańczenia" wokół niej.
Ja dodałam mniej soli niż w oryginale i mniej białka, ale ilość była wystarczająca. Użyłam własnej kompozycji ziół i przypraw.

SKŁADNIKI:
(na 2 pstrągi - 2 lub 4 porcje -zależnie od wielkości ryby)


  • 0,5 kg soli
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry
  • 3 łyżki wody
  • 3 białka jaj (rozm. "L")
  • 2 pstrągi patroszone
  • 1 cytryna
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • pieprz świeżo mielony lub cytrynowy
BĘDZIESZ POTRZEBOWAĆ:
  • moździerza
  • ręcznika papierowy
  • blaszki do pieczenia
  • papieru do pieczenia
  • trzepaczki
  • miski
PRZYGOTOWANIE:
Rozgrzej piekarnik do 200 stopni C (termoobieg). 
Lekko ubij białka.

Zioła rozetrzyj w moździerzu. Większość przesyp do miski, zostawiając odrobinę do przyprawienia cytryny. Dodaj sól i wymieszaj. Dodaj wodę i mieszaj delikatnie aż sól zacznie się zbrylać. Dodaj białka i mieszaj do ujednolicenia masy.
Pokrój cytrynę w półplasterki. Pokrój czosnek w plasterki. Wymieszaj cytrynę z czosnkiem i pozostałą odrobiną ziół. Dodaj oliwę z oliwek i pieprz.

Ryby umyj i osusz papierowym ręcznikiem do momentu aż kolejny kawałek ręcznika będzie czysty i w miarę suchy. Usuń skrzela i oczy (lub odetnij całą głowę ryby). 

Pstrąga faszeruj przygotowanymi kawałkami cytryny. 

Blaszkę do pieczenia wyłóż papierem na całej powierzchni. Na nim wyłóż centymetrową warstwę masy solnej o długości odpowiadającej długości ryby. 
Na masę wyłóż pstrągi i dokładnie przykryj drugą warstwą masy solnej. 
Wstaw blaszkę do piekarnika i piecz w 200-stopniach przez 35 - 40 minut. Większe ryby (powyżej 350 gramów) piecz przez 40 minut.

Po wyjęciu z piekarnika odłam skorupkę masy solnej (nie nadaje się ona do jedzenia). 

Podawaj z warzywami i ulubionym sosem. Polecam sosy do ryby: musztardowo - cytrynowy, cytrynowy łagodny, kaparowy.

Smacznego!




Przygotowanie muszli nadziewanych sosem mięsnym zawsze wymaga czasu i nieco więcej uwagi niż zwykły makaron z sosem. Ja na nudę nie narzekam, ani na nadmiar wolnego czasu, dlatego też muszle, choć bardzo je lubimy, pojawiają się na naszym stole w wyjątkowe dni. Jednym z nich były 33-e urodziny Męża.
Wrześniowe zbiory działkowe zachęciły mnie do dodania do sosu świeżutkiej cukinii i marchewki, która sprawiła, że sos mięsny jest nieco bogatszy w aromaty.

SKŁADNIKI:
 (dla 4 osób)
  • makaron typu Conchiglioni - duże muszle (około 30 sztuk)
  • 200 g mielonego mięsa wołowego
  • 150 g mielonego mięsa wieprzowego
  • 400 g obranych pomidorów (mogą być z puszki)
  • 1/2 cebuli
  • 1/2 marchewki
  • 1 mała cukinia (około 20 cm długości)
  • 100 g tłustego sera żółtego 
  • 3/4 szklanki wina czerwonego
  • 3 łyżki masła
  • oliwa z oliwek
  • sól, pieprz 
PRZYGOTOWANIE:
Rozgrzej piekarnik do 200 stopni.

W dużym garnku ugotuj makaron na półtwardo w wodzie z dodatkiem oliwy. Po ugotowaniu wyłóż go na duże talerze i polej oliwą z oliwek, aby muszle stygnąc, nie sklejały się.


Cebulę, marchewkę i cukinię pokrój w niezbyt drobną kostkę.
Rozgrzej patelnię, włóż masło. Usmaż pokrojone składniki.

Kiedy wszystko się podsmaży dodaj mięso, po kilku minutach wino.
Odparuj wino, mieszając co jakiś czas. Przypraw do smaku solą i pieprzem

Rozdrobnij pomidory i dodaj do mięsa. 
Całość podgrzewaj do zredukowania sosu.

Niskie i szerokie naczynie do zapiekania polej na dnie oliwą z oliwek. Łyżką nadziewaj każdą muszlę przygotowanym sosem. Układaj muszle obok siebie. Posyp wszystkie startym żółtym serem i wstaw na 10 - 15 minut do zapieczenia. 

Po wyjęciu pozwól muszlom chwilę ostygnąć i nakładaj na talerze pojedyncze sztuki. Polecam posypanie parmezanem i udekorowanie świeżymi liśćmi bazylii.

Smacznego!


Z naleśnikami, podobnie jak z makaronami, można szaleć do woli, dopóki starczy wyobraźni. Dlatego tak je uwielbiam :) Dziś proponuję Wam wersję obiadową z krewetkami. Mocno czosnkowe, mocno pomidorowe. 

Składniki
(dla 2-3 osób)
  • 1 jajko (duże lub 2 małe)
  • mleko
  • woda gazowana
  • mąka 
  • szczypta soli
nadzienie:
  • ok. 80-100 g krewetek koktajlowych
  • 1/2 cebuli czerwonej
  • 2 ząbki czosnku
  • masło do smażenia
  • 6 pomidorków suszonych
  • ok. 4 łyżek śmietany 12-18%
  • 1 szklanka gęstego soku pomidorowego
  • sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
Z podanych składników usmaż naleśniki (krok po kroku w linku).

Krewetki opłucz, osusz i jeśli jest taka potrzeba, oczyść.

Na rozgrzanej patelni rozpuść masło i smaż na nim krewetki.
Cebulę pokrój w drobną kostkę, czosnek zetrzyj nożem i smaż razem z owocami morza. 
Dodaj sok pomidorowy i pokrojone w paski pomidory. Podgrzewaj do zgęstnienia na wolnym ogniu. 
Przypraw do smaku i dodaj śmietanę. Jeśli sos pomidorowy nadal jest zbyt kwaśny, możesz dodawać po odrobinie cukru.

Każdy z naleśników smaruj sosem i zawijaj w koperty lub trójkąty, jak lubisz. Świetnie smakują z sosem czosnkowym .

Smacznego!


Te pierogi przygotowałam z czystej ciekawości. Lubię pierogi w każdej postaci, lubię kaszę gryczaną, więc postanowiłam to połączyć :)
Ja przygotowałam pierogi z kaszy ugotowanej, na sypko. Wydaje mi się, że lepszym pomysłem będzie zmielenie kaszy po ugotowaniu, aby nie wysypywała się z pierogów.
Przepis na ciasto na gotowane pierogi zaczerpnęłam z książki "Kuchnia Polska Hanny Szymanderskiej".

SKŁADNIKI:
(4 porcje)

  • 400 g mąki pszennej
  • 2 surowe jajka
  • 2 łyżki stopionego masła
  • sól
  • letnia, przegotowana woda
  • kasza gryczana 100 g
  • ok. 4 łyżek startego żółtego sera
  • pęczek świeżej bazylii
  • łyżka sosu sojowego

PRZYGOTOWANIE:
Mąkę przesiej na blat lub stolnicę, wbij na środek jajka, wlej masło, dodaj sól. Wyrabiaj ciasto dodając wody. Kiedy ciasto będzie już gładkie i elastyczne, owiń je ściereczką i zostaw je na ok. 30 minut. 

Ugotuj kaszę gryczaną, dodaj sos sojowy i tarty ser. Wymieszaj ze świeżymi ziołami. Dopraw do smaku. 
Polecam zmiksować całość przed zawijaniem w pierogi.

Posyp stolnicę mąką i rozwałkuj ciasto. Wycinaj kółka, wypełnij farszem i zawijaj pierogi. 
Gotuj na osolonym wrzątku, na wolnym ogniu, przez kilka minut do wypłynięcia.

Podawaj ciepłe, z zasmażką z cebuli, wędzonki lub z sosem czosnkowym.

Smacznego!
Poza paluszkami rybnymi, kotleciki są jedyną formą podania ryby mojej córeczce, a więc zaczęłam robić je coraz częściej. Zdarza się także, że nadaję im rozmaite kształty przez wycinanie wykrawaczką do ciastek tuż przed nałożeniem na patelnię. Tak jest dla niej ciekawiej i chętniej je zjada. Są smaczne również dla nas, ale moje dziecię aktualnie przechodzi okres jakiegoś żywieniowego buntu i coś, co smakuje jej jednego dnia, kolejnego już nie ma ochoty wziąć nawet do ust :/ Tak więc wymusza na mamie kreatywność w tworzeniu obiadów.

Kotleciki dość klasyczne, choć zamieniłam część bułki tartej na otręby żytnie, aby przemycić jak najwięcej wartości odżywczych i poprawiających trawienie, również z myślą o sobie w tym dość kapryśnym żywieniowo dla mnie momencie życia.

SKŁADNIKI:
(2-3 porcje)
  • filet z dorsza (ok. 250 g)
  • 2 łyżki otrębów żytnich
  • 2-3 łyżki bułki tartej
  • 1 jajko
  • przyprawa uniwersalna lub sól i pieprz
  • ok. 1/2 łyżki koperku (może być suszony)


PRZYGOTOWANIE:
Oczyść rybę, osusz papierowym ręcznikiem. Pokrój na nieduże kawałki i przełóż do misy blendera lub maszynki do mielenia. 
Zmiel rybę wg upodobania (u mnie mocno, na gładką masę).

Przełóż do miski i wymieszaj z jajkiem, bułką, otrębami i przyprawami. 

Rozgrzej olej rzepakowy na patelni i smaż po kilka minut na każdej ze stron niewielkie kotleciki.

Przed smażeniem, jeśli chcesz uatrakcyjnić dziecku posiłek, możesz z masy uformować różne kształty lub wycinać je wykrawaczkami do ciastek/lukru.

Podawaj z ulubionymi dodatkami: makaronem, ryżem, kaszą, ziemniakami.
Dla dorosłych polecam w zestawieniu z sosami: musztardowo-cytrynowym, cytrynowym, kaparowym, śmietankowo - koperkowym.

Smacznego!


Pyszny efekt kolejnej mojej improwizacji :) Tym razem miałam do wykorzystania sporą ilość marynowanej marchewki od teściowej. Pyszna, w lekko octowej zalewie, pokrojona w drobne kawałeczki, zebrana latem. Świetnie zachowała swój smak, a jej fakt, że była w łagodnej zalewie niczemu nie szkodził.
Równie dobrze nada się marchewka świeża. Polecam tę młodą, bo jest delikatniejsza, a gotowanie nie będzie wymagało tak długiego czasu jak przy starszej.

Składniki:
(3-4 porcje)
  • ok. 500 g filetu z piersi indyka
  • 1 cebula
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 2 średnie lub 4-5 małych marchewek
  • 1 szkl. soku wielowarzywnego (u mnie "Vege" śródziemnomorski)
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • 2 łyżki świeżych liści bazylii
  • 1 łyżeczka czosnku siekanego
  • łyżka papryki wędzonej, łagodnej, mielonej
  • sól lub przyprawa typu "kucharek"


Przygotowanie:
Wszystko od początku można przygotować w jednym, ale dość szerokim garnku lub nawet w woku.
Cebulę pokrój w kostkę i zeszklij na maśle z dodatkiem oleju. 
Seler pokrój w grubsze plasterki i dodaj do cebulki. Całość smaż na wolnym ogniu, mieszając co jakiś czas.
Marchewkę pokrój w grube plasterki lub kawałki i dodaj do selera z cebulą. Zmniejsz palnik do minimum i podgrzewaj całość pod przykryciem. Dodaj czosnek.

Mięso pokrój w małe kawałki. Dodaj do warzyw i duś wszystko razem. 

Dodaj sok warzywny i przyprawy. 
Na koniec dodaj świeże zioła, wymieszaj wszystko i duś razem przez około 30 minut (do zmięknięcia marchewki).

Podawaj z ryżem, ziemniakami, pieczywem, kaszą lub jako sos do placków ziemniaczanych (jak u mnie) albo placuszków z cukinii.

Smacznego!

Wiadomo, że do farszu na burrito dodaje się fasolę. Ja tym razem, oprócz czerwonej, dodałam 3 rodzaje. W sklepie trafiłam na puszkę z taką mieszanką: cieciorka, czerwona i jaś. Użyłam połowy puszki tego ciekawego mixu, ale można również użyć prawie pełną szklankę skomponowanej przez siebie własnej mieszanki fasolowej.

Składniki:
(4 sztuki - 2 porcje)

  • 300 g mielonej wołowiny
  • 1 mała cebula czerwona
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 2 pieczarki
  • 1/2 puszki mieszanki fasolowej (lub własnej kompozycji)
  • oliwa z oliwek
  • masło
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • ok. 10 dag sera żółtego
  • 4 placki tortilli
  • sól, pieprz, papryka słodka

Przygotowanie:
Rozgrzej piekarnik do 200 stopni.

Na patelni rozgrzej oliwę. Usmaż mięso, cały czas rozdrabniając widelcem, aby nie tworzyły się duże grudki. Przypraw do smaku.

Cebulę posiekaj w kostkę.
Na patelni rozgrzej masło i zeszklij cebulę.
Pieczarki pokrój w kostkę i dodaj do masła. Całość lekko przypraw i przykryj. Duś do momentu aż pieczarki zmiękną.
Zdejmij pokrywkę i odparuj.
Dodaj pieczarki z cebulką do mięsa.

Pokrój w kostkę paprykę i dodaj do mięsa.
Dodaj mix fasolowy i całość wymieszaj z koncentratem pomidorowym. Podgrzewaj przez chwilę. Ewentualnie przypraw do smaku (jeśli jest zbyt kwaśne - dodaj szczyptę cukru).

Ser zetrzyj na tarce o dużych oczkach.

Na każdy placek tortilli nakładaj farsz na środek, posypuj startym serem i zawijaj w koperty.

Wszystkie placki z nadzieniem rozłóż na blaszce wysmarowanej oliwą, posyp z wierzchu pozostałym serem i zapiekaj przez chwilę  do zrumienienia (ok. 5 minut).

Podawaj ciepłe z salsą lub sosem czosnkowym. Idealnie z surówką sezonową!

Smacznego!

Składniki:
(2-3 porcje)
  • 1 polędwica wieprzowa
  • 1/2 dużej cebuli
  • szklanka groszku z marchewką (może być z mrożonki)
  • 2 szkl. wody
  • szczypta cukru
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • duża szczypta liści rozmarynu
Przygotowanie:
Cebulę pokrój w kostkę i zeszklij na maśle, dodaj cukier.
Mięso pokrój w plastry i przypraw.
Ugotuj groszek i marchewkę.
Połącz wszystko razem, podlej wodą i duś przez ok. 15 minut.

Zagęść mąką lub kaszą manną i podgrzewaj jeszcze do całkowitego zgęstnienia.

Podawaj z kaszą, ziemniakami, makaronem, ryżem, soczewicą lub z pieczywem.

Smacznego!


Wspaniały, soczysty! Ciekawym dodatkiem jest tu żurawina, która słodko przełamuje smak mięsa i sosu.
Przepis jest wynikiem niedawnej improwizacji.
Schabik nadaje się również do zjedzenia w plastrach, po ostygnięciu, jako dodatek do kanapek.


Składniki:

  • ok. 800 g schabu bez kości
  • 6 łyżek sosu worcester
  • garść suszonej żurawiny
  • 3 pieczarki
  • 2 łodygi selera naciowego
  • czosnek granulowany do nacierania mięsa
  • 2 szkl. wody lub bulionu warzywnego do duszenia
  • ulubiona przyprawa uniwersalna - ok. 1 łyżki


Przygotowanie:
Mięso zamarynuj sosem i natrzyj czosnkiem i solą lub przyprawą uniwersalną typu "kucharek".

Odstaw na około 2 godziny do lodówki.
Rozgrzej piekarnik do 200 stopni.

Pieczarki i seler pokrój w kawałki.
Mięso przełóż do naczynia żaroodpornego. Dodaj seler, pieczarki i posyp żurawiną. Całość podlej wodą lub bulionem. Przykryj i duś przez około godzinę (po 20-30 minutach sprawdź ilość wody i, w razie konieczności podlej mięso, aby się dusiło).

Schab podawaj w plastrach, polany sosem z duszenia, który możesz zagęścić śmietanką - będzie łagodniejszy, lub mąką. Możesz też wykorzystać inny sos błyskawiczny i wymieszać go z warzywami z duszenia.

Podawaj z ulubionymi dodatkami. Wspaniale komponuje się z kaszą lub ziemniakami, np. pieczonymi, ale również z kluseczkami.

Smacznego!



Prosta, kolejna już wariacja na temat owoców morza. Uwielbiam ich połączenie z makaronem. Lubię połączenie makaronu ze szpinakiem, a więc postanowiłam tym razem połączyć wszystko w jednym. Nie, nie było tego wszystkiego za dużo. Wyszło w sam raz. 

Składniki:
(2 porcje)
  • makaron świderki trójkolorowy
  • 300g mrożonych owoców morza (u mnie mieszanka)
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki kukurydzy
  • 1 łodyga selera naciowego
  • 4 łyżki mrożonego szpinaku
  • 1/4 czerwonej papryki
  • oliwa
  • masło do podsmażenia
  • sos sojowy do smaku

Przygotowanie:
Makaron ugotuj wg przepisu i upodobań.

Na maśle lekko przyrumień posiekany lub wyciśnięty czosnek. 
Selera pokrój na cienkie plasterki i dodaj do czosnku. Podsmażaj razem przez minutę.
Dodaj owoce morza i duś pod przykryciem przez 5 minut. Dodaj szpinak i podsmażaj do odparowania.
Paprykę pokrój w krótkie paseczki i dodaj do reszty. Ja paprykę podsmażam bardzo krótko: 1-2 minuty, bo wolę kiedy jest chrupiąca. Dodaj też kukurydzę. 
Całość dopraw do smaku sosem sojowym, solą i pieprzem.
Na koniec wymieszaj wszystko z makaronem i oliwą z oliwek.

Smacznego!