Witam w mojej kuchni! Rozejrzyj się i wybierz coś pysznego ;)

Kolejna próba przemycenia wybrednemu dziecku czegoś wartościowego. Starsze zjadło pół kotlecika, maluch pożarł dwa :) My rozsmakowaliśmy się w takim zaimprowizowanym obiadku. Szczerze polecam.
Można użyć miąższu z cukinii pozostałym po faszerowaniu z poprzedniego obiadu.

SKŁADNIKI:
  • 1,5 szkl. kaszy jaglanej
  • 2 małe cukinie lub sam miąższ
  • mozzarella 250 g
  • jajko
  • pół szklanki pomidorów suszonych z zalewy
  • kilka liści świeżej bazylii
  • sól
  • 2 łyżki mąki pszennej lub kukurydzianej (z kukurydzianą będą bardziej chrupiące)
  • masło klarowane do smażenia lub olej rzepakowy
PRZYGOTOWANIE:
Zagotuj lekko osoloną wodę. Kaszę opłucz zimną wodą i przełóż do wrzątku. Gotuj wolno pod przykryciem przez około 20 minut. Po tym czasie odsącz.
Cukinię pokrój w tym czasie w drobną kostkę (możesz zetrzeć cukinię na tarce, jeśli wolisz gładszą konsystencję), posyp solą (lub słoną przyprawą np. Vegeta Natur itp.), odstaw na kilka minut i odsącz.
Do miseczki zetrzyj na tarce o grubych oczkach mozzarellę.
Pomidorki pokrój w kostkę i dodaj do sera.
Połącz wszystkie składniki: ser z pomidorkami, cukinię, ugotowaną kaszę. Dodaj jajko, dopraw do smaku. Dodaj posiekaną bazylię. Zagęść mąką do uzyskania takiej konsystencji, która pozwoli formować płaskie kotleciki.

Rozgrzej tłuszcz i smaż kotleciki po kilka minut z każdej strony.

Możesz podawać z ulubionym sosem lub samodzielnie. Ciekawy dodatek do duszonych mięs z sosami.

Smacznego!





Pyszne kotleciki z kaszy jaglanej. Moja próba przemycenia czegoś wartościowego wybrednej córce, która nie znosi nowości. Niestety nawet kotlecik w kształcie serduszka jej nie przekonał, ale za to młodszy brat i my rozsmakowaliśmy się w tych kotlecikach. Inspiracją był przepis z książki "Mama, Tata, patelnia i ja". Polecam

SKŁADNIKI:
(dla 3 osób)

  • 350 g cukinii
  • 100 g kaszy jaglanej
  • łyżeczka curry
  • por - około 10-centymetrowy kawałek
  • 2 łyżki oliwy
  • ząbek czosnku
  • jajko
  • łyżka świeżego lubczyku
  • łyżeczka koperku
  • 2 łyżki tartego sera żółtego (u mnie podlaski, idealna będzie mozzarella)
  • masło klarowane do smażenia


PRZYGOTOWANIE:
Opłucz kaszę w zimnej wodzie.
Zagotuj 1,5 szkl. wody z curry. Dodaj kaszę i gotuj pod przykryciem na małym ogniu do momentu wchłonięcia całej wody.

Cukinię zetrzyj na tarce i posól. Kiedy wypuści sok odciśnij ją przez sitko.

Pora pokrój w drobną kostkę i podsmaż go na maśle. Posiekaj czosnek - lub wyciśnij jeśli wolisz - i dodaj go do smażenia.
Dodaj cukinię i ugotowaną kaszę i zioła. Dopraw do smaku.
Patelnię zdejmij z palnika, dodaj jako, wymieszaj i dodaj starty ser żółty. Całość dokładnie wymieszaj i wstaw do lodówki na kilka minut, aby lekko stężała.

Rozgrzej masło na patelni, formuj kotleciki i smaż po kilka minut na każdej ze stron.

Podawaj samodzielnie, ciepłe lub ostudzone. Świetnie sprawdzą się też jako burgery w bułce.

Smacznego!
Zainteresował mnie ten przepis niemal od pierwszego przeczytania. Pochodzi z książki "Ryby są super". Polecam Wam jako alternatywę dla tradycyjnego karpia. Śmiało mogę również polecić te klopsiki tym, którzy fanami tej ryby nie są. Smak ryby jest ciekawie skomponowany z suszonymi owocami, a kasza nadaje ciekawej konsystencji - jest co ugryźć :) Ja nieco tu namieszałam, użyłam innych przypraw i zamiast zmielonej ryby postanowiłam karpia posiekać jak na tatar. Całość zagęściłam jeszcze dodatkowo kaszą manną (można użyć bułki tartej).

SKŁADNIKI:
(około 12 klopsików)

  • 0,5 kg płatów karpia
  • 50 g suszonych śliwek
  • 50 g suszonej żurawiny
  • 100 g kaszy jęczmiennej
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 jajko
  • 2 łyżki kaszy manny
  • łyżeczka ziaren kolendry (lub pół pęczka świeżej)
  • olej do smażenia
  • sól
PRZYGOTOWANIE:
Kaszę jęczmienną ugotuj w lekko osolonej wodzie, osącz i odstaw do ostygnięcia.
Płaty karpia oczyść i osusz papierowym ręcznikiem do momentu aż będzie on czysty (nie będzie barwił się krwią ryby - dzięki temu maksymalnie ograniczysz specyficzny posmak karpia). 
Posiekaj go na drobną kostkę i przełóż do miseczki.

Śliwki i żurawinę posiekaj na drobną kostkę.
Czosnek rozetrzyj lub posiekaj. 

Wszystkie składniki połącz ze sobą, dodaj całe jajko i wymieszaj. 
Ziarna kolendry utrzyj w moździerzu i dodaj do masy. Przypraw do smaku odrobiną soli.

Masę, jeśli jest zbyt rzadka (powinna przypominać masę na kotlety mielone) zagęść kaszą manną. 

Rozgrzej olej na głębokiej patelni i smaż klopsiki na wolnym ogniu. Po smażeniu mogą pozostać w środku surowe, bo przed podaniem należy klopsiki chwilę podpiec w piekarniku.

Przełóż klopsiki do naczynia żaroodpornego i podpiecz przed podaniem w piekarniku nagrzanym do 180 stopni z termoobiegiem, przez 5 minut (max).

Podawaj z sosami do ryby.

Smacznego!


Te pierogi przygotowałam z czystej ciekawości. Lubię pierogi w każdej postaci, lubię kaszę gryczaną, więc postanowiłam to połączyć :)
Ja przygotowałam pierogi z kaszy ugotowanej, na sypko. Wydaje mi się, że lepszym pomysłem będzie zmielenie kaszy po ugotowaniu, aby nie wysypywała się z pierogów.
Przepis na ciasto na gotowane pierogi zaczerpnęłam z książki "Kuchnia Polska Hanny Szymanderskiej".

SKŁADNIKI:
(4 porcje)

  • 400 g mąki pszennej
  • 2 surowe jajka
  • 2 łyżki stopionego masła
  • sól
  • letnia, przegotowana woda
  • kasza gryczana 100 g
  • ok. 4 łyżek startego żółtego sera
  • pęczek świeżej bazylii
  • łyżka sosu sojowego

PRZYGOTOWANIE:
Mąkę przesiej na blat lub stolnicę, wbij na środek jajka, wlej masło, dodaj sól. Wyrabiaj ciasto dodając wody. Kiedy ciasto będzie już gładkie i elastyczne, owiń je ściereczką i zostaw je na ok. 30 minut. 

Ugotuj kaszę gryczaną, dodaj sos sojowy i tarty ser. Wymieszaj ze świeżymi ziołami. Dopraw do smaku. 
Polecam zmiksować całość przed zawijaniem w pierogi.

Posyp stolnicę mąką i rozwałkuj ciasto. Wycinaj kółka, wypełnij farszem i zawijaj pierogi. 
Gotuj na osolonym wrzątku, na wolnym ogniu, przez kilka minut do wypłynięcia.

Podawaj ciepłe, z zasmażką z cebuli, wędzonki lub z sosem czosnkowym.

Smacznego!
Kotleciki z kaszy gryczanej w wersji mięsnej. W tej wersji smak wzbogaca również dodatek koncentratu pomidorowego.

Składniki:
(2 porcje)
  • 100 g kaszy gryczanej prażonej
  • 50 g pora (gł. biała część)
  • 0,5 cebuli
  • 2 łyżeczki sosu sojowego
  • łyżka pokrojonej w kostkę czerwonej papryki
  • 4 plastry wędzonej szynki
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki przecieru pomidorowego
  • 3-4 łyżki bułki tartej
  • łyżka posiekanej natki pietruszki
  • łyżka bazylii
  • sól
  • pieprz
  • masło i olej do smażenia


Przygotowanie:
Kaszę ugotuj wg przepisu na opakowaniu, w lekko tylko osolonej wodzie. Ostudź i zmiksuj blenderem (ja nie rozdrabniałam jej na zupełnie drobną masę, bo bardzo lubię konsystencję kaszy).

Pora pokrój drobno i duś na maśle do miękkości.
Cebulę pokrój w drobną kostkę i zeszklij na oleju.
Dodaj paprykę i smaż chwilę.

Pokrój w drobną kostkę lub cienkie paseczki wędzonkę i chwilę podsmaż z cebulą.

Połącz kaszę z cebulą, mięsem, porem, ziołami, przyprawami i jajkiem. Dodaj koncentrat pomidorowy. Zagęść bułką tartą do uzyskania masy przypominającej kotlety mielone - musi się dobrze sklejać.

Formuj kotlety lub płaskie placuszki i smaż na rozgrzanym oleju.

Podawaj z ulubionymi surówkami, chłodnikiem lub sosami. Świetnie nadaje się sos tzatiki, czosnkowym lub paprykowy.


Smacznego!

O to danie prosił mnie Mąż. Dawno temu spróbował tych kotlecików w pewnej klimatycznej knajpie na Saskiej Kępie. Wszystkim Panom wtedy bardzo (podobno) smakowały. Zaznaczyć muszę, że mój Mąż kaszy gryczanej nie znosi, ale taka jej odsłona bardzo mu podpasowała :) Na całe szczęście znalazła się Marta, która odnalazła, później przetestowała przepis i podzieliła się nim ze mną. Kotleciki okazały się idealne. Mi również BARDZO smakowały. Zajadała się nimi też nasza Malucha, więc nie czekajcie i kręćcie!


Składniki:
  • 200 g kaszy gryczanej
  • 100 g pora (gł. biała część)
  • 1 cebula
  • 100 g sera żółtego
  • 2 łyżeczki sosu sojowego
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 2 duże jajka
  • 4-5 łyżek bułki tartej
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • sól
  • pieprz
  • masło i olej do smażenia
Przygotowanie:
Kaszę ugotuj wg przepisu na opakowaniu, w lekko tylko osolonej wodzie. Ostudź i zmiksuj blenderem (ja nie rozdrabniałam jej na zupełnie drobną masę, bo bardzo lubię konsystencję kaszy).

Pora pokrój drobno i duś na maśle do miękkości.
Cebulę pokrój w drobną kostkę i zeszklij na oleju.
Ser zetrzyj na tarce o grubych oczkach.

Połącz kaszę z cebulą, porem, serem, natką, przyprawami i jajkami. Zagęść bułką tartą do uzyskania masy przypominającej kotlety mielone - musi się dobrze sklejać. 

Formuj kotlety lub płaskie placuszki i smaż na rozgrzanym oleju.

Podawaj z ulubionymi surówkami, chłodnikiem lub sosami. Świetnie nadaje się sos tzatiki, czosnkowym lub paprykowy.

Smacznego!

Od momentu, kiedy Zosia zajada "dorosłe" posiłki, do kaszy staram się zawsze przemycić jej jakieś owoce. Przed sezonem były to owocowe musy ze słoiczków, teraz świeże pyszności. Staram się też unikać kaszek "owocowych" czy "z owocami", bo te wszystkie owoce w tego typu kaszach są w postaci proszków, więc sama nie wiem, czy jest sens je tak nazywać. Wolę kupować kaszki bez dosładzaczy i sproszkowanych owoców, jednak, niestety na całych sklepowych regałach spotkać można zaledwie kilka rodzajów :( 

W tym przepisie dodatkiem jest brzoskwinia, ale jak wspomniałam, może być każdy owoc, o różnej konsystencji (musy, kawałki), zależnie od możliwości i wieku dziecka.


Pomysł na takie przygotowanie lasagne / lazanii  podejrzałam u Sandry. Świetne wyjście na obiad dla gości, zwłaszcza, że jak wiadomo, lazania klasyczna, dopóki nie wystygnie, rozpada się przy krojeniu.

Jako farszu użyłam pomidorowej potrawki z kuskusem.

Składniki:
(na 6 gniazdek)
  • 12 płatków makaronu lasagne
  • 1/2 plastra schabu
  • 1/4 puszki pomidorów krojonych
  • 2 łyżki kukurydzy
  • 1/2 szklanki kuskusu
  • 4 łyżki czerwonej fasoli
  • 1/4 selera naciowego
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/4 czerwonej papryki
  • "kucharek"
  • łyżeczka cukru
  • 2 łyżki masła
  • oliwa z oliwek
  • 6 plasterków sera żółtego
  • 6 plasterków wędliny
Przygotowanie:
FARSZ:
W dużym garnku rozpuść masło. Schab pokrój w kostkę i podgrzewaj chwilę. Dodaj pokrojonego w cienkie plasterki selera. Podgrzewaj, aż seler zmięknie. Wyciśnij czosnek. Dodaj pomidory, kukurydzę, fasolę i przyprawy. Podgrzewaj chwilę wszystko razem i dodaj pokrojoną w kostkę paprykę. Wsyp kuskus. Duś aż do wchłonięcia płyny przez kaszkę.

Ugotuj makaron wg przepisu na opakowaniu.

Rozgrzej piekarnik do 200 stopni.

Zagłębienia formy na muffinki posmaruj odrobiną oliwy.
Do formy na muffinki układaj na krzyż płaty makaronu po 2 do każdego wgłębienia. Na makaron układaj plastry wędliny. Wypełnij farszem. Na wierzch układaj plastry sera.

Piecz przez 5-10 minut, do roztopienia sera. Uważaj, bo brzegi szybko się zapiekają.

Smacznego!
Ta potrawka to kolejna z wielu opcji na wykorzystanie pozostałości z poprzedniego obiadu. Tym razem ciekawie urozmaiciłam schabowe :) (oczywiście, można użyć surowego schabu, który należy podsmażyć przed wrzuceniem do garnka).

Składniki:
  • 3 kotlety schabowe
  • 1/2 puszki pomidorów krojonych
  • 1/2 puszki kukurydzy
  • 1 szklanka kuskusu
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • łodyga selera naciowego
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/4 czerwonej papryki
  • "kucharek"
  • łyżeczka cukru
  • 2 łyżki masła

Przygotowanie:
W dużym garnku rozpuść masło. Schab pokrój w kostkę i podgrzewaj chwilę. Dodaj pokrojonego w cienkie plasterki selera. Podgrzewaj, aż seler zmięknie. Wyciśnij czosnek. Dodaj pomidory, kukurydzę, fasolę i przyprawy. Podgrzewaj chwilę wszystko razem i dodaj pokrojoną w kostkę paprykę. Wsyp kuskus. Duś aż do wchłonięcia płyny przez kaszkę. 

Podawaj ciepłe.

Smacznego!